Menu

CO W NOSIE KRĘCI

Blog o perfumach

Evody Collection d'Ailleurs: Blanc de Sienne, D'Âme de Pique, Noir d'Orient, Ombre Fumée

elve

Blanc de Sienne (2015) — temat Sieny potraktowany stereotypowo, czyli musi być kosaciec florencki. Tu w wydaniu dość soczystym, z owocową nutą. Skład mówi coś o kawie, ja raczej czuję nieprzyjemną, jakby lateksową stronę balsamu Tolu, plus dziwne niuanse jaśminowo-odzwierzęce. Czyli próba uzmysłowienia pudru raczej się nie udała.

D'Âme de Pique (2014) — owocowy koktajl z różą, na mój gust znacznie przesłodzony. Nieco świeżych nut uprzyjemnia percepcję, ale ostatecznie nie ułatwia noszenia na skórze. Bardzo lubią go osy.

Noir d'Orient (2014) — czerń wschodu widziałabym jako coś znacznie suchszego i mrocznego niż ten, w gruncie rzeczy przyprawowo-rumowy zapach. Są momenty, kiedy trzeszczy wyschniętym drewnem, zawsze jednak pozostaje dość miękki (efekt bobu tonka) i miejscami nawet świetlisty, jakby ciemny aksamit spowijały promienie zachodzącego słońca. Pełno tu statyczności, ciszy i spokoju. Zapach niezaprzeczalnie przyjemny, pachnie drogo, kunsztownie i ozdobnie.

Ombre Fumée (2014) — suchy, drewniany, nieco podwędzony zapach, swoją słoną charakterystykę zawdzięczający dużej zawartości wetiweru. Początkowo mocno kręci w nosie pieprzem, potem robi się nieco bardziej kremowy. Blisko mu do generycznego zapachu niszowego, a zatem - do zapomnienia.

© CO W NOSIE KRĘCI
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci