Menu

CO W NOSIE KRĘCI

Blog o perfumach

biehl.parfumkunstwerke - Geza Schoen (gs01, gs02)

elve

Drogi Gezo!

Mój list chciałam zacząć od narzekań. Że co z tego, że w wieku lat 13 potrafiłeś rozróżniać nosem już ponad 100 różnych zapachów, skoro tak leniwie się ze swym darem obchodzisz. Tak, leniwie! Bo Twoim głównym osiągnięciem jest zabutelkowanie molekuł - pojedynczych cząstek, nie kompozycji - i sprzedawanie tego zjawiska w estetyzujących industrialnie flakonach. Poza tym wykonałeś Wode - kolejny rewolucyjny pomysł na perfumy, które mają kolor znikający po rozpyleniu. No i dwie kompozycje dla Clive'a Christiana - z ciekawym X'em na czele, który jednak w dłuższej perspektywie nie broni się - i to właściwie tyle.

Nie pamiętam żadnych Twoich perfum. Żadnych nie noszę. I nie zapowiada się na zmianę.

gsBowiem w Twoich kompozycjach dla biehl.parfumunstwerke znów mamy do czynienia z tą samą historią. Początki są ciekawe. Tak, Gezo, jesteś mistrzem głowy. gs01 zapowiada się na coś, co zdetronizuje Light Blue - żywiołowe, cytrusowe, uśmiechnięte. gs02 zachwyca akcentami dziegciowymi, mrokiem, kłującą ironią. A potem w obu zapachach następuje zwyczajowe "łubudu", włącza się bezlitosna wycieraczka głębi. Szyba staje się czysta i płaska. Obie kompozycje nagle dramatycznie tracą na wartości. Z ciekawie zarysowującego się, przestrzennego nieładu kolorów zostaje tylko czarno-biała fotografia o kiepskiej ostrości. Widać na niej dwa bieguny, i rozpiętą między nimi w beznadziejnym staraniu cienką linię, która ma je scalać. I to ma być kompozycja? To zaledwie nieudolna próba kontrastowania, niedokończona, porzucona. Chciałoby się powiedzieć: "kończ Waść, wstydu oszczędź", ale Ty nie dochodzisz nawet do połowy. Znów, Gezo, dogasasz, nim zapłoniesz.

To uczucie zawodu, które pojawia się, gdy wącham Twoje perfumy, jest mi znane z innej sfery życia. Jest taki typ mężczyzn - pięknych i inteligentnych, do których zapala mi się oko i serce. Rozmowa cieszy i pobłyskuje, płyniemy ramię w ramię, robi się głębiej... i tu następuje szybki odwrót mojego towarzysza-pływaka, byle znaleźć się na akwenie, gdzie można sięgnąć dna. A ono niestety znajduje się bardzo płytko, by go dotknąć wystarczy wysokość ego. Tak, masz je, tak, jesteś w strefie komfortu. Lecz czy tylko mi jest żal raf koralowych i nieodkrytych dziwotworów z głębi?

betel-gezaPatrzę, Gezo, tęsknie w Twoim kierunku. Słuchaj, Ty NAPRAWDĘ umiesz pływać, i to znacznie dłużej, niż te pierwsze pięć minut. Tylko uwierz w siebie. Na razie jesteś geniuszem nowatorskości i początków - lecz nie jesteś genialnym Nosem. Póki tak jest, będę z przyjemnością nosić twoje perfumy - przez 15 minut. Resztę czasu będę czekać, aż zmężniejesz, i sprawdzisz, jak głęboko umiesz zanurkować. Liczę na to!

Proszę, zapłoń ogniem Supernowej. Rzuć cień w biały dzień. Stań się Betel-Gezą.

gs01. captivating clarity. depth. exhaling. the power of silence.

Nuty:  bazylia, różowy pieprz, korzennik, nuty zielone, kwiat pomarańczy, limetka, nasiona marchwi, magnolia, biała brzoskwinia, frezja, wodna lilia, róża, jaśmin, dawana, cedr, wetiwer, sandałowiec, gwajak, ryż basmati, piżmo, szara ambra, mech;
Rok powstania: 2007;
Zamieszał: Geza Schoen.

gs02. charisma. determination. arrogance can be erotic after all.

Nuty:,absynt, campari, pomarańcza, tymianek, korzeń arcydzięgla, skóra, kastoreum, szara ambra, bób tonka, wanilia;
Rok powstania: 2007;
Zamieszał: Geza Schoen.

© CO W NOSIE KRĘCI
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci