Menu

CO W NOSIE KRĘCI

Blog o perfumach

biehl.parfumkunstwerke - Egon Oelkers (eo01, eo02, eo03)

elve

Zacznę od tego, że kiedy dostaje się 14 próbek do przetestowania na raz, uczucia mogą być ambiwalentne. Z jednej strony - 14 potencjalnych wszechświatów do odkrycia. Z drugiej - odkrywanie wszechświatów jest męczące, a 14 na raz to już w ogóle zadanie godne bohaterki o stalowych nozdrzach. Którą się jak najbardziej czuję :)

nawał

iron manOdrobina podejścia koncepcyjnego z całą pewnością żadnemu herosowi ani heroinie jednak nie zaszkodzi, czego wspaniałym przykładem są choćby Tony Stark i - nieco przewrotnie - Bruce Banner. By nie stracić nad sobą kontroli, i nie zamienić się w rozszalałe monstrum, narzuciłam sobie testowanie po jednym autorze na raz. Pomysły Oelkersa wydały mi się najbardziej pociągające - szczere, nie przekombinowane. Nie zawiodłam się.

 

eo01

Rozgrzewający balsam dla duszy.

Zapach z gatunku ślicznych, słodkich i otulających, zupełnie jawnie bardzo podobny do Organzy Indecence. Oczywiście test ręka w rękę ujawnia różnice: eo01 jest łagodniejsze, mniej przyprawowe, z wyraźnym obliczem kwiatowym (szczególnie wyraźnym na tle pozbawionej kwiatów OI), zmiękczone tłustym irysem. Jest coś bardzo ujmującego w jego miękkości, pewnym rozmyciu rysów. OI jest przy nim brunetką o bardzo ostrym profilu. eo01 zostawia więcej miejsca dla charakteru osoby go noszącej.

Nuty: mandarynka, czerwona pomarańcza, kardamon, gałka muszkatołowa, morela, kokos; drewno różane, ziele angielskie, irys, orchidea, konwalia; styrak, wanilina, cynamon, bób tonka, cedr, wetiwer, paczula, sandałowiec, szara ambra, piżmo;
Rok powstania: 2007;
Zamieszał: Egon Oelkers

eoeo02

Styl kolonialny wysokiej klasy. Bardzo wyrafinowany.

Nie mam wiele więcej do dodania. Świetnie zbalansowana, nienachalnie pobudzająca, klasyczna kompozycja, łatwa w odbiorze i noszeniu, a przecież wcale nie prosta. Najbardziej "męska" z trzech, z największa ilością nut hesperydowych.

Nuty: bergamotka, grejpfrut, galbanum, kardamon, kolendra, tymianek, dawana, jodła, róża, jaśmin, goździki, cedr z Atlasu, paczula, sandałowiec, kadzidło, wanilia, cynamon, szara ambra, piżmo;
Rok powstania: 2007;
Zamieszał: Egon Oelkers

eo03

"Najlepsze jest wystarczająco dobre". Ekstrawagancja w bieli.

flakon eo

A to z kolei propozycja najbardziej stereotypowo "kobieca", w której akcent postawiono na kwiaty. A te coraz częściej mnie w perfumach urzekają, i w tym przypadku właśnie tak było. Otwarcie jest oryginalne, nuty grają ciekawą melodię, przywodząca na myśl solidnie podbity pieprzem heliotrop. Potem już do samego końca pierwsze skrzypce gra ylang ylang, nie wystrzegając się charakterystycznego brzmienia przypominającego zapach mokrych włosów po trwałej ondulacji - tu jednak ten efekt jest tak ciekawie wpleciony w wianek innych nut - zielonych, brzoskwiniowych i białych - że mnie nie razi (jak w przypadku Louanges Profanes PG). eo03 jest moją ulubioną spośród kompozycji Egona Oelkersa.

Nuty: zielone liście, kwiat pomarańczy, pieprz, brzoskwinia, malina, neroli, konwalia, jaśmin egipski, tuberoza, ylang ylang, pączki goździków, sandałowiec, wetiwer, migdały, szara ambra, piżmo;
Rok powstania: 2007;
Zamieszał: Egon Oelkers

I na koniec coś dla Czytelników: można wygrać próbki obu zapachów biehl.parfumkunstwerke autorstwa Patrycji Choux. Żeby wziąć udział, wystarczy:

1. Polubić "Co w Nosie Kręci" na Facebooku, i
2. Na Facebooku (pod linkiem do tej recenzji) napisać w komentarzu, że chce się wziąć udział w losowaniu.

Listę zamykam w czwartek, 14 czerwca, o północy.

© CO W NOSIE KRĘCI
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci