![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
Królestwo powidoków - Max Mara Kashmina TouchDlaczego cała grupa zapachów jawi mi sie jako powidoki?
Nie bardzo wiem, czym tłumaczyć fenomen tego zapachu. Zakładam jego wyłącznie syntetyczne pochodzenie, więc mam do czynienia z samym "szkieletem" - i nigdy nie przypuszczałam, że takie gołe rusztowanie mi się spodoba, że coś kompletnie nienaturalnego tak czule do mnie przemówi. A mówi, szeptem i aksamitem. Nie ma w Kashminie bombastycznych zapowiedzi rodem z ulatujących molekuł, być może dlatego, że te cząstki latać jeszcze się nie nauczyły - to szare, puchate pisklęta kolibrów. Ciepłe, malutkie kłębuszki zamkniętego w małych przestrzeniach powietrza, moszczące się w gniazdku pełnym pierza, pianki poliuretanowej, kuleczek styropianu i innych izolatorów. Młode karmione ptasim mleczkiem i bitą śmietaną. Jestem pewna, że Kashmina Touch przeminie bez echa, że się w żadnych annałach nie zapisze. Jednak okazuje się, że nawet taki maniak jak ja potrafi rozmiłowac się w czymś kompletnie nieprzełomowym. To daje nadzieję, że perfumy nigdy mi się nie znudzą. Nadzieję bardzo potrzebną osobie obserwującej wygasanie pasji, sztuczne ich podtrzymywanie i napędzanie, w końcu - oszukiwanie się. Strasznie się cieszę, że znalazłam to cudo. Nuty: cytryna, amaretto, wawrzynek, gorzka pomarańcza, cedr, piżmo, kaszmir. poniedziałek, 06 kwietnia 2009, elve
TrackBack
Komentarze
2009/09/12 22:48:23
Emisja konkretnych drgań - tak, tak! To inny sposób na wyrażenie wrażenia powidoku. Coś nieoczywistego, na krawędzi postrzegania - dokładnie jak piszesz :)
Bałam się latem, że mi się znudziły, ale jak tylko zrobiło się chłodniej, jakoś magicznie się odnalazły i leżą jak ulał :) |
Elve, ja doceniam i zgadzam się w stu procentach, tylko mnie z kolei one przypominają Perły Lalique. Dla mnie to takie zapachy które raczej emitują konkretne drgania a nie zapach sam w sobie. Są zawsze na krawędzi postrzegania i drażnią się ze zmysłami. Zakochałam się w KT od pierwszego testu w Sephorze i było to moje zaskoczenie miesiąca. Są wspaniałe.
Jeśli Molekuły- których nie znam- grają w podobnym zespole, to chyba muszę je mieć.