Menu

CO W NOSIE KRĘCI

Blog o perfumach

Chanel Bel Respiro, No 18

elve

herbsBel Respiro - zaiste dobrze jest nim odetchnąć. To soczyście zielony, elegancki, ogoniasty zapach. Na początku silne strugi aromatu biją w nozdrza jak aromat rwanych z łąki roślin, ziemiście, mokro i żywotnie; jest to faza bardzo wiernie oddająca rzeczywistość i podoba mi się najbardziej. Z czasem jego wiosenny kolor przygasa do bardzo rozbielonego, pastelowego groszku. Zioła przysychają w wysoko stojącym, śródziemnomorskim słońcu, zostaje sama ich zmumifikowana kwintesencja zakonserwowana pachnącą lekarstwem mirrą.
Mimo pokaźnego pęku ziół kompozycja raczej rozmija się z moim gustem, za szybko przechodzi na długowieczną, ale pozbawioną radości stronę, robi się wtedy trochę mdła (czyżby suche liście zielonej herbaty?), jak niektóre kompozycje Jil Sander.

Nuty: pokruszone listowie, rozmaryn, tymianek, róża, bez, hiacynt, zielona herbata, aromatyczne trawy, mirra, skóra.

hibiskusNo 18, teoretycznie irysowo-różany, w rzeczywistości został zbudowany wokół nuty nasion ambrette. Zapach jest prosty, ale główna melodia na tyle złożona, że może się podobać, mimo braku dygresji i stopniowania. Nasiona tropikalnego hibiskusa dają olejek pachnący nieco tłusto, piżmowo, ambrowo, orzechowo i roślinnie - jest więc pole do popisu. No 18 w połączeniu z moją skórą staje się reprezentacją syreniej łzy - ma w sobie słony zew morza, pot, cielesność, zielone, wodorostowe piękno. Syrena zapija swoje smutki winem, którego delikatne, owocowo-pnączowe niuanse plączą się z musująco-miodową słodyczą, wyczuwalną minimalnie, jakby na koniuszku języka. Wymienione w składzie kwiaty praktycznie pozostają niezauważalne, chociaż w pewnym momencie widzę odległe podobieństwo do Kingdom, więc może i róża prześwieca nieśmiało przez warstwę roślinnego piżma.
Całość nie wydaje się skomplikowana, mimo to nie mogę się jej nawąchać. Przypomina mi to patrzenie w pozornie nieruchomy płomień świecy - teoretycznie nic sie nie zmienia, ale światło migocze i przyciąga wzrok, hipnotyzuje, nie ma mowy o nudzie. Może kiedyś pomyślę o zakupie No 18, bo bardzo jest niezwyczajny.

Nuty: nasiona Hibiskusa, róża, irys.

© CO W NOSIE KRĘCI
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci