Menu

CO W NOSIE KRĘCI

Blog o perfumach

CB I Hate Perfume Burning Leaves

elve

burning leavesDosłowność w pefumach jest dla mnie kwestią mocno ryzykowną, dyskusyjną. Lubię abstrakcję, podoba mi się, gdy coś ma własny, niepowtarzalny zapach, który może coś przywoływać, ale nie małpuje rzeczywistości. Dlatego nie przepadam za perfumami jadalnymi, o których w przytłaczającej większości można powiedzieć wiele, ale nie to, że są wyrafinowane, odkrywcze, i choć odrobinę wznoszące się ponad powierzchnię kuchennej codzienności. Bezpośredniość w przekazywaniu rzeczywistości sprawdza się jednak w szczególnych sytuacjach, i Christopher Brocius zdaje się doskonale wiedzieć w jakich - tak przynajmniej sądzę po zapoznaniu się z Burning Leaves, jednym z dużej kolekcji zapachów odwołujących się do konkretnych chwil, nastrojów czy osób, pierwszym, z którym miałam przyjemność, i - żywię nadzieję - nie ostatnim.

burning leavesZapach palonych liści jest w moim umyśle obdarzony ogromnym emocjonalnym ładunkiem - nadciągający chłód i szczególna nostalgia jesieni mało kogo pozostawiają obojętnym. Burning Leaves pachną dokładnie jak duchy rozproszonych, jesiennych ognisk - ciężkim, ostrym dymem wplecionym we włosy i ubranie, niosącym się na niedobitkach sztormowego wiatru ponad ciemniejącymi polami, pod szarzejącym niebem, jakby znikąd. Ludzie stoją nad ogniskiem w szczególnej pozie, lekko nachyleni, chłonąc szeroko otwartymi oczami gryzące wyziewy resztek odchodzącego lata. Drzewa są już ogołocone, płoną liście, płoną gałęzie, płoną śmieci, wszystko równie dobre, bo palne. I ten zwycięski płomień jest jedynym źródłem ciepła w smutniejącym świecie.

Opis może brzmi rozpaczliwie, ale prawdę powiedziawszy gdy poczułam Burning Leaves, usta same rozciągnęły się w uśmiechu. Wrażenie przenoszenia w inną czasoprzestrzeń jest tak silne, że nie sposób się nie zachwycić. Jeśli pozostałe zapachy CB są równie udane, na odkrycie czeka całe nowe Universum.

Nuty: dym palonych liści klonu.

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • perfumiarz

    mrrrr..... :)

  • orzeszek_solony

    Opisy zapachów I Hate Perfume prześladują mnie od dłuższego czasu i oddałabym wiele, aby je poznać. Niestety na Luckyscencie tych próbek nie oferują(?) Ciekawam, Elve, skąd dorwałaś te liście?

  • elve

    Orzeszku, pewna dobra dusza kupowala na Lucky i pozwolila sie zaznajomic. Mysle, ze w razie wiekszych zakupow zrobia Ci na Lucky probke bez problemu.

  • pflaume

    Elve, wspaniały opis, aż zatęskniłam za jesienią i tym specyficznym zapachem. A skoro o próbkach mowa, to można je dostać w niemieckim butiku suendhaft:

    www.suendhaft.com/shop.php?brands_all

© CO W NOSIE KRĘCI
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci